Ha ha ha! Too slow looser…

4 styczeń, 2008 at 12:26 (Odczucia?)

Czasami jak sobie pomyślę, że życie jest tylko jedno to oczywiście dodaje mi motywacji na jakiś czas i stwierdzam, no dobra trzeba po prostu się za siebie wziąć i zacząć coś robić. Trzeba wykazać inicjatywę!

Ale oczywiście wkrótce mi przechodzi i opada mnie zobojętnienie i zniechęcenie pokolenia dzisiejszych 25-cio latków. Po co robić z siebie idiotę? – pytam siebie.

Dane napływające z otoczenia są niejednoznaczne… To w końcu robisz z siebie idiotę, czy po prostu pokazujesz, że ci zależy?

Takie wahanie może być sygnałem, że łatwo się poddajesz. A skoro łatwo się poddajesz to znaczy, że ci nie zależy, a skoro ci nie zależy to w innych sprawach też będziesz do niczego.

W rezultacie jestem zbyt powolny. Jeśli czegoś chcę, nie wyciągam ręki i to się oddala…

Może potrzebuję po prostu porządnego kopa w dupę?

Sam sobie potrafię odpowiedzieć na te rozterki: zbyt mocno przejmujesz się tym, czy robisz z siebie idiotę. No niby tak, ale przejmuję się również tym, że nie chcę być dla nikogo irytującym komarem, którego nikłe, leniwe jęczenie co jakiś czas słychać przy uchu… I to mnie gubi, już ktoś kiedyś mi to próbował uświadomić… Ale może to był odosobniony przypadek. Empatia – pozytywna cecha, ale czasami jednak przeszkadza.

Całe życie na coś czekam zabijając czas doraźnymi substytutami, na dłuższą metę to jednak do niczego nie prowadzi i trzeba zdać sobie sprawę, że stan obecny może wkrótce stać się permanentnym.

Ten wpis powinien chyba raczej trafić do pamiętnika w szufladzie a nie do internetu, ale oczywiście jest to podświadome wołanie i dlatego pewnie go tu zamieszczam. Poza tym, pewnie zaraz mi przejdzie ;).

A zresztą…

Bezpośredni odnośnik 3 komentarzy

Życie bywa dziwne…

16 wrzesień, 2007 at 17:34 (Odczucia?)

Czasem życie pozwala Ci złapać się za palec…

Czasem tam, gdzie się tego najmniej spodziewasz…

I czasem gdy czujesz, że już nic Cię nie ruszy, że jesteś skałą, że umarłeś w środku i masz to wszystko obok, przypomni Ci, że to nie Ty kontrolujesz sytuację, tylko sytuacja Ciebe, i że nie uciekniesz i nie schowasz się przed nim choćby na końcu świata…

A potem życie cofa rękę.

I znów wszystko wraca do porządku i do normalnego stanu, gdzie znów tkwisz w szarej codzienności, tylko masz nowe uczucie, że czegoś brakuje Ci bardziej niż przedtem, a wszystko co Cię otacza staje się jakieś takie puste.

Dziwnie, gdy skrajne uczucia w jednej chwili mieszają się ze sobą…

A może…?

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz